Statystyki są bezlitosne: ponad 95% osób, które odwiedzają sklep internetowy, wychodzi bez zakupu. Nie dlatego, że produkt im się nie podoba. Często dlatego, że coś ich rozproszyło, chcą porównać ceny, potrzebują więcej czasu na decyzję, albo po prostu wrócą wieczorem gdy będą mieli spokojną chwilę.
Problem w tym, że wieczorem mogą trafić do konkurencji.
Remarketing to narzędzie, które pozwala ci wrócić do tych osób zanim zdążą zapomnieć o Twoim sklepie. I jest to jedno z najbardziej opłacalnych działań reklamowych w e-commerce — bo kierujesz reklamy do ludzi, którzy już Cię znają.
Jak działa remarketing w Google Ads
Gdy użytkownik odwiedza Twój sklep, Google zapisuje jego wizytę dzięki plikowi cookie lub tagowi Google. Następnie, gdy ta osoba przegląda inne strony internetowe, ogląda YouTube albo używa Gmaila, może zobaczyć Twoją reklamę.
To co widzi zależy od tego, jaki rodzaj remarketingu używasz. Może to być statyczny baner z logo sklepu i ogólnym przekazem, albo dynamiczna reklama pokazująca dokładnie te produkty, które ta osoba oglądała w Twoim sklepie.
Ten drugi typ — remarketing dynamiczny — jest zdecydowanie skuteczniejszy. Wyobraź sobie: ktoś przeglądał konkretne buty do biegania w Twoim sklepie, nie kupił, a następnego dnia na portalu informacyjnym widzi reklamę z tymi samymi butami i ceną. To działa.
Listy remarketingowe — segmentacja to podstawa
Nie wszyscy użytkownicy którzy odwiedzili sklep są jednakowo wartościowi. Ktoś kto dodał produkt do koszyka i nie sfinalizował zakupu, jest bliżej decyzji niż ktoś kto tylko przejrzał stronę główną. Warto to uwzględnić w strategii.
Standardowe listy remarketingowe dla e-commerce wyglądają tak:
Użytkownicy strony głównej — byli w sklepie, ale nie zainteresowali się konkretnym produktem. Najchłodniejsza lista, warto targetować ją z ogólnym przekazem o ofercie i promocjach.
Użytkownicy stron kategorii — przeglądali konkretną kategorię produktów. Możesz kierować do nich reklamy z produktami z tej kategorii.
Użytkownicy stron produktów — oglądali konkretne produkty. Świetna lista do remarketingu dynamicznego — pokazujesz im dokładnie to co oglądali.
Porzucone koszyki — dodali produkt do koszyka ale nie kupili. To najgorętsza lista i powinna mieć najwyższe stawki. Ci ludzie byli o krok od zakupu.
Kupujący — osoby które już kupiły. Nie kieruj do nich reklam przez jakiś czas po zakupie, żeby nie denerwować. Potem możesz wrócić z cross-sellem lub przypomnieniem o nowościach.
Okres członkostwa — jak długo śledzić użytkownika
Każda lista remarketingowa ma ustawiony czas, przez który użytkownik na niej pozostaje. Domyślnie to 30 dni, ale warto to dostosować do specyfiki swojego sklepu.
Dla porzuconych koszyków sprawdzają się krótsze okresy — 7 do 14 dni. Ktoś kto porzucił koszyk tydzień temu i nadal nie kupił, prawdopodobnie kupił u konkurencji. Dłuższe śledzenie to tylko przepalanie budżetu.
Dla użytkowników stron produktów możesz użyć 30 dni. Dla ogólnych odwiedzin strony — do 60 dni, w zależności od tego jak długi jest typowy cykl decyzyjny w Twojej branży. Przy drogich produktach (meble, sprzęt RTV) ludzie porównują opcje nawet przez kilka tygodni.
Remarketing dynamiczny — jak go uruchomić
Remarketing dynamiczny wymaga dwóch rzeczy: tagu remarketingowego z parametrami produktowymi na stronie i feedu produktowego w Google Merchant Center.
Tag remarketingowy to fragment kodu, który umieszczasz na stronie produktu. Kod przekazuje do Google informacje o konkretnym produkcie, który ogląda użytkownik — jego ID, cenę, kategorię. Dzięki temu Google wie, jakie produkty pokazać tej osobie w remarketingu.
Feed produktowy musi być ten sam, który używasz do kampanii Shopping. Google pobiera z niego aktualne zdjęcia, ceny i opisy produktów i automatycznie składa z nich reklamy dopasowane do każdego użytkownika.
Jeśli masz WooCommerce lub Shopify, wtyczki do Google Ads zazwyczaj automatycznie dodają odpowiednie parametry do tagu. Warto to sprawdzić w Google Tag Assistant.
RLSA — remarketing w kampaniach wyszukiwarki
RLSA (Remarketing Lists for Search Ads) to nieco inny mechanizm. Zamiast wyświetlać banery na innych stronach, modyfikuje Twoje reklamy w wyszukiwarce dla osób, które były już w Twoim sklepie.
Przykład: na frazę „buty do biegania” normalnie możesz mieć stawkę 0,80 zł za kliknięcie. Ale dla osoby, która 3 dni temu oglądała buty w Twoim sklepie, możesz podnieść stawkę o 50%. Ta osoba jest bliżej zakupu, więc warto zapłacić więcej żeby się jej pokazać.
RLSA można też używać do wyświetlania reklam wyłącznie dla użytkowników z listy remarketingowej — na frazy, które przy normalnej kampanii byłyby zbyt ogólne i drogie.
Ile wydawać na remarketing
Remarketing powinien stanowić stały element budżetu reklamowego, ale nie pochłaniać go w całości. Dobra proporcja to 20-30% całego budżetu na Google Ads przeznaczone na działania remarketingowe.
Grupy porzuconych koszyków i użytkowników stron produktów powinny mieć priorytet — tu zwrot z inwestycji jest zazwyczaj najwyższy. Szersze listy (odwiedzający stronę główną) mogą dostawać mniejsze budżety.
Monitoruj koszt konwersji remarketingowej osobno od pozostałych kampanii. Powinien być niższy, bo kierujesz reklamy do cieplejszego ruchu.
Typowe błędy w remarketingu e-commerce
Brak segmentacji list to najczęstszy błąd. Jedna lista „wszyscy odwiedzający” i jedna kreacja dla wszystkich to marnowanie potencjału. Każdy segment potrzebuje osobnego przekazu.
Zbyt długi czas wyświetlania reklam powoduje efekt prześladowania. Jeśli ktoś widzi przez miesiąc reklamę produktu który już dawno kupił gdzie indziej, to denerwujące i generuje niepotrzebne koszty. Wykluczaj kupujących z list remarketingowych.
Słabe kreacje graficzne. Baner który wygląda jak zrobiony w Paint niszczy wizerunek sklepu. Warto zainwestować w profesjonalne grafiki albo zadbać o to żeby remarketing dynamiczny korzystał z dobrych zdjęć produktowych.
Podsumowanie
Remarketing to jeden z najlepszych zwrotów z inwestycji w Google Ads dla e-commerce. Docierasz do osób które już wyraziły zainteresowanie — wystarczy przypomnieć im o sobie w odpowiednim momencie. Segmentacja list, remarketing dynamiczny i wykluczanie kupujących to trzy rzeczy, które robią największą różnicę.
Jeśli chcesz żebym pomógł ci ustawić remarketing w Twoim sklepie, napisz do mnie — przejrzymy razem strukturę konta i ustawimy kampanie, które odzyskują klientów zamiast ich odpychać.



